Geralt zaśmiał się sucho, wstał, wyjął z regału "Arkana magii i alchemii" Luniniego i Tyrssa i wyciągnął na światło dzienne ukryte za opasłym tomiskiem pękate, oplecione słomą naczynie.
- Oho - powiedział wyraźnie bard. - Mądrość i natchnienie, jak widzę, nadal kryją się w księgozbiorach.