- (...) Dlaczego uciekałaś akurat do Brokilonu? Nie było bezpieczniejszych kierunków?
- Głupi koń poniósł.
- Łżesz, księżniczko. Przy twojej posturze mogłabyś dosiąść najwyżej kota. I to łagodnego.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.