Był 87. rok. Gorbaczow wtedy często zwoływał narady i na jedną z nich skierowano kierownictwo Komunistycznej Partii Białorusi. Prowadził ją bardzo ostro. Kąsał mnie na trybunie przez 13 minut pytaniami tak, że wyszedłem i wyżąłem swoją marynarkę, bo przemokła na wskroś. Ale Gorbaczow zapamiętał, że z nim polemizowałem.
Odwróciłem się wtedy i ruszyłem w długą drogę do Chaosu.