Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Julian Tuwim

Julian Tuwim cytaty

Julian Tuwim (ur. czwartek, 13 września 1894; zm. niedziela, 27 grudnia 1953) przeżył 59 lat, 3 miesiące i 14 dni

Julian Tuwim był polskim pisarzem, satyrykiem i poetą o żydowskich korzeniach, autorem wielu popularnych do dzisiaj dzieł i wierszy. Za swoją twórczość był odznaczany i nagradzany. Ze względu na pochodzenie był często obiektem ataków antysemickich, szczególnie w dwudziestoleciu międzywojennym.

Strona numer 5

Jak ludzie kupą chodzą za tymi strzępkami, tak za tobą będą chodzić, ba i diabli sami (urok dziewcząt z fragmentów chorągwi i obrusów kościelnych).

Kto się greczyzny w Polszcze uczył, to był czarownik (ks. Ignacy Włodek Rzym 1780).

Tamże się też ćwiczyły w onej swojej szkole, jak sąsiedzkie przewabić żyto na swe pole. (o czarownicach cygańskich
- Klonowicz, Worek Judaszów, I, 2).

(Wyższe i niższe jednostki) Nie mogła struć ani oczarować oskarżyciela "gdyż on ma u siebie starszego diabła jak mój".

My country is my home. Ojczyzna
Jest moim domem. Mnie w udziale
Dom polski przypadł. To - ojczyzna,
A inne kraje są hotele.

Uśmiechał się, gdy zięć wesoły
Przynosił z miasta kwiaty Żonce
I wołał śmiesznie: Zońka-słońce,
Masz od Moskala polskie kwiaty,
Za to mu ruskiej daj herbaty!

Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca,
Panno, madonno, legendo tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona mi wpadł?

Weź duży szklany słój pamięci
I nasyp chciwych wpatrzeń swoich
W żywy za szybą sen dziecięcy,
Gdy przed Matiatki sklepem stoisz.

Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym
Pod niebo inni wynoszą,
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym
Szczęściem mi są i rozkoszą!

Więc kocham twą "urodę złą",
Jak matkę niedobrą - dziecię,
Kocham twych ulic szarzyznę mdłą,
Najdroższe miasto na świecie!

Chcą szczęścia. Proszą, by im, żywym,
Szczęście na wichrze wierszy przywiać -
Jednym to małe: "Być szczęśliwym",
Innym to wielkie: "Uszczęśliwiać".

Zasada św. Inkwizycji:
Haeresis est maxima opera maleficarum non crede.
Wielką herezją jest niewiara w czyny czarownic.

Cycki u nich gumiaste jak graca:
Jak nacisnąć, to wklęśnie, potem wraca.

- Mamusiu, z czego się robią dzieci? Na to pytanie proponuję dwa rodzaje odpowiedzi. Jeśli dziecko jest jeszcze za małe, aby mogło zrozumieć prawdę, należy odpowiedzieć: - "Dzieci powstają z nadmagnezjanu chloru potasu". - Jest to odpowiedź bardzo zręczna, gdyż dziecko przeważnie nie może spamiętać tej długiej nazwy i gdy powtórzy to w szkole lub kawiarni starszemu koledze, nigdy się nie wyda, żeśmy dali fałszywą informację, i w ten sposób autorytet rodziców zostaje zachowany. Gdy dziecko zapamięta i po paru latach, wiedząc już, o co chodzi, przypomni z wyrzutem, że się je oszukało, można pętakowi wmówić, że przekręciło słowo "potas". Inna odpowiedź powinna być stosowana wobec dzieci już większych. Jeśli chodzi o chłopców i dziewczęta w wieku dojrzewania, należy odpowiedzieć: "Dzieci powstają z zaniedbania i lekkomyślnego zapuszczenia ciąży".

Ale jawnego buntu dopuściliście się o tu:
"Zabrał mi wszystko, Jaśko mój sokół.
Pisze się Jaśko, a znaczyć ma Wańka.
Pisze się Halka, znaczyć ma Polska.
I Jaśko sokół zabrał. Co?..."

- Mamusiu, czego chciała ode mnie ta pani, co stoi zawsze u nas na rogu ulicy? Na to odpowiemy: "A won, ty bydlaku! Stare chłopisko, kobity go na ulicy zaczepiają, a on się pyta mamusi".

- Tatusiu, dlaczego tatuś jest taki czerwony, gdy ściska służącą? Jest to bardzo typowe pytanie, na które należy odpowiedzieć, przerzucając zręcznie sprawę na tło społeczne. Mówimy więc poważnie: "Tak, moje dziecko, służąca należy do proletariatu, a ludzie, którzy zbliżają się do proletariatu, są czerwoni. Możesz o tym, dziecko, przeczytać w Płomyku i Ilustrowanym Kurierku. Gdy dziecko zacznie się mądrzyć, że to nie to samo, możemy dodać: Paszoł won, szczeniaku.

Lecz wierz mi, wierz mi - wiem coś o tem -
Gorszą jest bestią Podejrzenie.

Tym gorszą, że to chytre zwierzę...Wije się, łasi, do stóp ściele
I ani człowiek się spostrzeże,
Jak już jest wroga przyjacielem.
Ten z piekła rodem zwierz stugłowy
Staje się wiernym psem domowym,
Co cię na krok nie odstępuje
I służąc panu - sam panuje...

W kwiatach spotkały się ich oczy,
W kwiatach przecięły się spojrzenia
I na hiacyntach, na złocieniach.

Sercem teraz (zmiłuj się, zmiłuj),
Echem teraz (miłuj mnie, miłuj),
Zlituj się, daruj, pożałuj,
Weż w ciemny las - i zacałuj.

Galeria - kliknij aby powiększyć