Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty piosenkarzy, piosenkarek

Zobacz listę piosenkarzy, piosenkarek

Piosenkarze, piosenkarki wg. narodowości

Słuchałam radia i jeden z DJ-ów powiedział żart o nas, że jesteśmy zupełnie jak seria programu Survivor – „zobaczmy, który z członków zespołu odejdzie następny”. To było niesmaczne, ale bardzo zabawne dla mnie i to właśnie zainspirowało mnie do napisania piosenki.

Sasha to moje alter ego. Jestem raczej nieśmiała i przed występami okropnie się stresuję. Wymyśliłam sobie, że w takich momentach będę się zamieniała w kogoś innego i grała na estradzie jego rolę. Tak właśnie powstała Sasha, którą się staję, gdy wychodzę na scenę.

Niektórzy ludzie myślą, że mogą wziąć kilka osób i zrobić z nich grupę, ale grupę reprezentuje jedno [przyjaźń], i oni tego nie rozumieją (…) możesz próbować być w zespole z kimś, z kim nie jesteś zaprzyjaźniony, i jest świetnie, ale to jest totalna pomyłka.

Chcę wyjść za mąż i założyć rodzinę. Marzę o tym, by mieć dwóch synów i córkę. Wiesz o tym, że ktoś cię kocha po tym, jak cię traktuje i czy cię szanuje. Ja i Jay bardzo się szanujemy.

Nie mogłam spać, obudziłam się, słowa Bootylicious po prostu nie przestawały tkwić w mojej głowie (…). Znaczenie tej piosenki jest proste – po prostu musisz czuć się dobrze i seksownie… to jest jak twoje mojo. Więc wszyscy są Bootylicious.

Gdy Kelly miała premiery, gdy kręciła swoje filmy, ja i Michelle byłyśmy tam.

Gdy byłyśmy młodsze, wstawałyśmy wcześnie rano i ćwiczyłyśmy cały dzień.

Destiny’s Child to coś więcej niż zespół. Jesteśmy przyjaciółkami, dorastałyśmy razem.

Już od dawna nie mogę chodzić do kościoła. Jest mi wstyd, że nie ma mnie na niedzielnych mszach, ale ludzie ciągle się tam na mnie patrzą i rozpychają, by stać blisko mnie. Robią mi też zdjęcia telefonem komórkowym. W sumie są bardzo mili, ale uciążliwi. Myślę, że Bóg rozumie, dlaczego opuszczam msze i nie ma mi tego za złe.

Jestem perfekcjonistką, daję z siebie wszystko i lubię mieć kontrolę nad całością. Im więcej stawiam sobie zadań, tym lepiej mi to wychodzi.

Jestem bardzo dumna, że stałam się częścią rodziny American Express. Korzystam z ich kart od wielu lat i zawsze jestem zdumiona, kiedy po wielkich zakupach dzwonią do mnie, by potwierdzić, czy to na pewno ja wydałam taką sumę. To się nazywa fachowa obsługa i dbałość o klienta. Dzięki temu czuję się dużo bezpieczniej.

Moim marzeniem było uwolnienie siebie z wewnętrznego więzienia. Przysięgłam sobie, że kiedy mi się uda, to przekażę innym, jak to zrobić. I to się dokładnie dzieje. Ludzie słuchają moich historii i transformują swoje życie.

Życie i tak mnie po latach zawróciło na scenę: międzynarodową i polską. A to, że wyszłam z depresji — i z różnych innych chorób — bez żadnej konwencjonalnej pomocy, wzmocniło mnie tak, że dziś jestem silniejsza niż kiedykolwiek.

Pokazuję także ból i smutek. Robię to aby pokazać ludziom że trudne emocje są częścią życia. Nie nauczono nas ich akceptować. W social mediach łatwo stworzyć nieautentyczny wizerunek. Pracuję z ogromną ilością kobiet i młodzieży, dla których Instagram jest wyrocznią. Te osoby wpadają w depresję przez social media, bo widzą, jak wszyscy celebryci mają uśmiechnięte, pełne sukcesów życia, a oni miewają złe dni. Zaczynają myśleć, że coś jest z nimi nie tak, i kończą w bardzo trudnych stanach emocjonalnych, czasami nawet z depresją.

Bardzo dużo pracuję w temacie seksualności. Prowadzę o niej wykłady i warsztaty na całym świecie. Zachęcam ludzi między innymi do masturbacji, która, nawiasem mówiąc, jest częścią mojego autorskiego rytuału “Selflove ritual”.

Ale natura jest też częścią 10-dniowego treningu survivalowego, który prowadzę. Wychodzi się samotnie na 4 dni i 4 noce do lasu, bez namiotu i bez jedzenia, i właśnie tam znajduje się odpowiedzi na wszystkie pytania. Przeszłam ten proces 3 razy, i uważam nie ma potężniejszego nauczyciela niż las czy pustynia. Wszystkie odpowiedzi zawsze znajduję właśnie tam.

Nagość jest dla mnie odzwierciedleniem mojej relacji ze sobą. Relacja z nagością pokazuje, gdzie siebie kocham, a gdzie odrzucam. Dopóki nie zaakceptujesz swojej nagości, nigdy nie pokochasz siebie.

Ten moment na koncercie, gdzie masz wszystko i wszystkich w dupie i po prostu odpływasz. Czujesz, że to czas dla Ciebie, tylko i wyłącznie. iloveit

Wypada z rąk świat… milknę i nie schylam się :)

hej, jesteś dzisiejszą datą i nieważni Twojej uwagi są Ci, co mówią inaczej.