Uwielbiam teatr. Od 25 lat pracuję w nim z tymi samymi ludźmi: mamy własną grupę teatralną, własny budynek. Jestem dumny z naszych przedstawień. Lubię kino, ale teatr jest dla mnie stałym punktem odniesienia. Tu czuję się najlepiej, tu zawsze wracam. Do kina odchodzę tylko na chwilę, bo kocham przygodę, jaką ono niesie. W teatrze jednak mam swoje korzenie, tam także uczę się, tam biorę udział w najciekawszych twórczych poszukiwaniach. Myślę, że nie ma przesady w stwierdzeniu, które nieraz słyszałem w Europie, że teatr jest dla aktora domem.
Czuję, że moje życie jest farsą, życie w ogóle jest farsą. Szczególnie w tym kraju.
Nie można z Szekspira zrobić idioty.
(…) inspiracja jest rzeczą naturalną w sztuce.