Sądziłam, że wiem, kim jestem, ale nie miałam pojęcia, że w różnych warunkach ludzie mogą mieć różne wersje siebie. W tych okolicznościach, w których wszystko jest przyjemne i doskonałe, czuję się pogodzona ze swoim życiem. Nie zasypiam codziennie rozgoryczona. Nie czuję nawet, jak dawniej, nienawiści do ojca. I nie jestem już aż tak sceptyczna wobec miłości. Nie jestem tu sceptyczką, bo mogę spojrzeć na życie z innej perspektywy.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.