Przez chwilę kot nie był pewien, co się dzieje. A potem jakby zrezygnowany powiedział:
- Ty...umiesz mówić.
- Tak - odrzekł straszy pan jakby zawstydzony. Chyba z grzeczności ściągnął z głowy zniszczoną bawełnianą czapkę.
- Nie z każdym Kotem Nakata potrafi rozmawiać, ale jeżeli wszystko dobrze pójdzie, udaje się, tak jak teraz.