- Przestań mnie nękać, do cholery - ucięła. - I nie wiem, wybierz się na wegetariański odpowiednik jazdy na koniu czy coś.
- Hę?
- Na rower, Zordon.
- Przestań mnie nękać, do cholery - ucięła. - I nie wiem, wybierz się na wegetariański odpowiednik jazdy na koniu czy coś.
- Hę?
- Na rower, Zordon.
Ci ludzie coś widzieli. Nie wiem jednak, co to było i wcale mnie to nie obchodzi.