Przed nim stało Drzewo, jego Drzewo, ukończone. Jeśli można było powiedzieć coś takiego o żyjącym Drzewie, którego liście się otwierały, gałęzie rosły i chwiały się na wietrze (…) Popatrzył na Drzewo, powoli uniósł ręce i szeroko je rozłożył. — To dar! — powiedział.
