Można odkopać drewniane bożki i wskrzesić stare mity, które kiedyś w mniejszym lub większym stopniu dowiodły swojej użyteczności, można wskrzesić mistykę pangermanizmu albo cesarstwa rzymskiego. Można odurzyć Niemców świadomością, że są Niemcami i rodakami Beethovena. Można upoić tą myślą wszystkich Niemców aż do ostatniego pastucha świń. To z pewnością łatwiejsze niż zrobić z niego Beethovena.