Każdy człowiek, począwszy od najnędzniejszych, a skończywszy na osobistościach najwyżej postawionych w hierarchii społecznej, skupia wokół siebie jakby osobny mały światek, mający jak u Kartezjusza, swoje wiry i powinowactwa.
Każdy człowiek, począwszy od najnędzniejszych, a skończywszy na osobistościach najwyżej postawionych w hierarchii społecznej, skupia wokół siebie jakby osobny mały światek, mający jak u Kartezjusza, swoje wiry i powinowactwa.