- Jestem ochroną osobistą, Karagee.
- Nie, Hasan. Jesteś pomiotem wielbłąda cierpiącego na dyspepsję.
- Co to jest dyspepsja, Karagee?
- Nie znam arabskiego odpowiednika, a greckiego słowa też na pewno nie znasz. Zaraz, poszukam innej obelgi. Jesteś tchórzem, padlinożercą i podstępną szują, bo w połowie jesteś szakalem i w połowie małpą.
- To może być prawda, Karagee, bo ojciec powiedział mi kiedyś, że zaraz po urodzeniu powinienem zostać obdarty ze skóry i poćwiartowany. (...)
- Hasan, trudno jest znaleźć dla ciebie odpowiednią obelgę.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.