Jeśli zamiast dwudziestoletniej, pięknej dziewczyny, którą kocham, zjawi się stara kobieta? Czy ją także kocham? Czy zdobędę się choćby na pozory uczucia do Yetty sześćdziesięcio... siedemdziesięcioletniej?! Śmieszne i tragiczne zarazem. Kogo właściwie kocham i czy to w ogóle prawda, to uczucie... Czy nie jest tylko urojeniem, wypełniającym myśli przez całe lata dalekiej podróży.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.