Ja się czuję wewnętrznie umotywowana tym co robię i jest to tak silna potrzeba i tak mało egoistyczna, że nieprzychylne komentarze sprawiają jedynie, że żal mi ludzi, którzy je wypowiadają.
Czuję, że moje życie jest farsą, życie w ogóle jest farsą. Szczególnie w tym kraju.