[…] Aby zabezpieczyć się przed własnymi poddanymi carat musi otoczyć się zgrają szpiegów, musi utrzymywać i rozbudowywać do granic absurdów aparat policyjny. Niezliczone policje mają zastępować opatrzność w tym państwie bezbożnym, śledzą się jedna za drugą, każda przesadza donosy i denuncjacje drugiej; wymyślają polityczne przestępstwa. Kiedy te stają się rzadkimi, wywołują spiski; kiedy umysły zmęczone zdają się usypiać, robią sobie ohydną igraszkę z życia i wolności ludzi, byle tylko mogły pokazać rządowi, jak bardzo mu są potrzebne. Codzienna praktyką, zasadą działania tego rządu jest postrach, terror, który ma upodlić, zabić godność, zdławić człowieczeństwo poddanych. Despotyzm musi opierać się na umysłowej i moralnej degradacji ludności.
Chce zginąć śmiercią walecznych.