Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Rafał Brzoska

Rafał Brzoska cytaty

Rafał Brzoska (ur. niedziela, 13 listopada 1977) żyje już od 48 lat, 9 miesięcy i 27 dni

Rafał Brzoska to jeden z najbardziej charyzmatycznych i skutecznych polskich przedsiębiorców, znany przede wszystkim jako założyciel oraz prezes grupy InPost. Jego rewolucyjne podejście do logistyki i stworzenie sieci Paczkomatów na zawsze zmieniło rynek e-commerce nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Jako inwestor i filantrop, Brzoska często dzieli się swoimi przemyśleniami na temat nowoczesnego zarządzania, odwagi w podejmowaniu ryzyka oraz budowania globalnych marek.

Wypowiedzi Rafała Brzoski to cenne źródło inspiracji dla osób szukających motywacji w biznesie. W swoich słowach podkreśla znaczenie innowacji, determinacji w dążeniu do celu oraz wyciągania lekcji z porażek. Poniżej znajdziesz najlepsze cytaty Rafała Brzoski, które oddają jego filozofię sukcesu i unikalne spojrzenie na dynamicznie zmieniający się świat technologii.

Strona numer 2

Zachowują się nieodpowiedzialnie. Nie budują konkurencyjności gospodarki. Bo to jedyna metoda, by nasze społeczeństwo się bogaciło. Przyzna pan, że nie jest uczciwe oferowanie 600 zł emerytury po 45 latach pracy lub twierdzenie, że mamy darmową służbę zdrowia, podczas gdy ona wcale nie jest darmowa i trzeba się prywatnie ubezpieczać.

Uzyskujemy przewagę dzięki innowacyjności, której nie wdrożyła Poczta Polska. Daję pracę tysiącom ludzi, a od umów-zleceń płacę ZUS. Pensje w InPost są wyższe niż w Poczcie, a zarząd w naszej firmie nie jest tak rozbuchany i kosztowny.

Chętnie będę się angażował w każdą inicjatywę, która będzie dobra dla Polski i przedsiębiorców. Ten festiwal obietnic wyborczych, który jest nam serwowany, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że trzeba wspierać ludzi z rozsądnym programem. A nie tych polityków, którzy chcą nas wpędzić w grecki scenariusz. Dlatego ludzie rozsądni, jak Petru, mogę liczyć co najmniej na moje ciepłe wsparcie i radę, jak pewne rzeczy zrobić.

Znana powszechnie, choć rzadko stosowana metoda. Każde stanowisko pracy ma określone parametry, które powinna spełniać zajmująca je osoba. Przykładowo: stanowisko listonosza jest wartościowane. To znaczy, że powinien mieć wydajność X i dostarczać określoną liczbę przesyłek. Liczba skarg i reklamacji nie powinna przekroczyć Y i w tej sytuacji jego wynagrodzenie wynosi Z.

Polacy mają zupełnie inną mentalność i nieprzypadkowo - przez nas samych - jest oceniana negatywnie. Krąży o niej sporo anegdot. Sąsiad ma nowy samochód i od razu zaczynamy się zastanawiać skąd ma i skąd na niego wziął? Nie jesteśmy w stanie tego zmienić, a już na pewno nie w tym pokoleniu.

Im będą niższe podatki, tym więcej pieniędzy pójdzie na stworzenie nowych miejsc pracy.

Z każdej złotówki, która wpływa do budżetu domowego, państwo zabiera 60 groszy. Ojciec rodziny pracuje ciężko przez dziesięć godzin dziennie. W postaci VAT od wszystkich produktów, które to gospodarstwo kupuje, akcyzy, podatków bezpośrednich, czyli ZUS, czyli PIT, państwo zabiera ok. 60 proc. tego, co on zarobi. To oznacza, że ten człowiek haruje przez dziesięć godzin, z czego cztery godziny dla siebie i rodziny, a sześć godzin dla państwa. I to jest normalne?

Jeśli wykupię sobie polisę w PZU w III dobrowolnym filarze emerytalnym, mogę zaprognozować, ile mniej więcej dostanę za 30 lat. Jak odłożę na obligacje skarbu państwa, też jestem w stanie sobie policzyć, ile będę miał. A czy ktoś z panów może powiedzieć, ile będzie miał emerytury?

Związków zawodowych w naszej firmie nie ma.

To elastyczna forma zatrudnienia jest kluczem do bogactwa społeczeństwa. (…) mamy dziś najwyższe koszty pracy w UE i nasza gospodarka przestaje być konkurencyjna.

Bogactwo pracowników bierze się z bogactwa pracodawcy, który ma pomysł na to, jak zapewnić firmie dochody, i potrzebuje do tego właściwych ludzi, by to osiągnąć.

Nie zamierzałem i nie zamierzam w jakikolwiek sposób bezpośrednio angażować się politycznie – na przykład w roli członka jakiegoś ugrupowania. (…) Mam obowiązki wobec akcjonariuszy i ambicje wcielenia w życie rozległych planów. W Polsce i poza Polską.

Do roboty chodziło się w czasach komunizmu. I niestety, niektórym tak już zostało. Przychodzą do pracy o 8, wychodzą o 16 i nie odbierają telefonu służbowego albo wyłączają od razu za progiem. Po 16 całkiem wypisują się z życia firmy – i to właśnie jest przychodzenie do roboty. Natomiast człowiek, do którego mogę zadzwonić z pytaniem o 21 albo wysłać maila, a on odpisuje po pół godziny – to dla mnie wartościowy pracownik nowoczesnej organizacji.

Galeria - kliknij aby powiększyć