Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich poetów

Zobacz listę poetów

Zobacz listę polskich poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Przyczyny tego żydostwa nie pochodzą z mej woli, ale pochodzą z tego, co następuje: Nawet w czasach zwykłych potrzebuję rękawiczek, cygar, a niekiedy i miernej przejażdżki konnej - są to kosztowne rzeczy.

Tegoż roku podróżowałem po Polsce - dwóch nas było: ś. p. Władzio Wężyk i ja - mieliśmy z sobą kilkadziesiąt tomów książek, mianowicie historii dotyczących kronik i pamiętników. Szlachcic jeden, bardzo szanowny obywatel i dobry sąsiad, i dobry patriota, zobaczywszy podróżną biblioteczkę naszą, ruszył głową i mruknął : "To chleba nie daje!..."

Wszelako jednego razu tenże sam, w żółtym szlafroku, w czapce z guzikiem na szczycie głowy i z fajką na długim przedziurawionym kiju, wchodzi do nas: "Oto (powiada półgębkiem i przez ramię) dajcie mi też jaką książkę z brzega, bo idę spać do ogrodu."

Brałem przeto z brzega książkę i podawałem ostrożnie obywatelowi, tak jako w kwarantannie podaje się z rąk do rąk, ile możności dotknięcia osoby unikając.

I widziałem tylko tył osoby poważnej w szlafroku żółtym popstrzonym w duże kwiaty piwonii - rzecz ta wychodziła z książką w ręku a po niedługim przeciągu czasu widziałeś tęż samą postać na trawniku snem ujętą.

- Wszelako, po wielu i wielu latach spotkałem na ekspozycji w Paryżu potomka owegoż obywatela.

Ten mówił mi o sztukach pięknych różne spostrzeżenia swoje... "Lubię i muzykę! (powiadał mi) Lubię i muzykę, i jak sobie wrócę z pola, a człowiek mi buty ściągnie, to ja sobie lubię tak dumać i nogi moczyć, i słuchać, jak mi żona moja gra na fortepianie Chopina!...Malaturę (malaturę!...) także lubiłem - nim-em się ożenił!"

Nigdy pojąć nie mogłem, dlaczego malarstwa zaniechał on lubować, odkąd ożenił się - myślę, że to znaczy, iż ideał-wcielony zajął miejsce onej malatury, która pierwej była obywatelowi przyjemną.

Szkoda, że nieboszczyk Fryderyk nie wiedział nic o tym!!

Polakom ubliżałoby to, aby tyle sensu politycznego mieli, żeby stworzyć sobie partię swą w Rosji, z którą graniczyć na wiek wieków muszą: albowiem Polacy rachują raczej na (jak to mówią) poświęcenie krwi pokoleń co piętnaście lat - na periodyczną rzeź niewiniątek, aż Bóg z obłoków wyjrzy, co też i prorocy polscy zapowiedzieli dawno - WIEDZĄC, CO NASTĄPI.

Gdy Boży-palec zaświtał nade mną;
Nie zdając liczby z rzeczy, które czyni,
Żyć mi rozkazał w żywota pustyni!

Ludzie nauczeni lub duchowni,
wiedzą wszystko, niepytając o nic...

Dlatego lubię kwiat nie-zapominek.
Bo rwą go zwykle ręce wiarołomne!
(...) Dlatego lubię kwiat nie-zapominek.
Bo rwą go tylko ręce wiarołomne!...

Oh!...ja -- byłem błędny i sam chory:
Ponętniejsze jest lir przeznaczenie:
Są one dla prawd...czym w oknach sztory,
Na których wstrzymują się promienie.

Niech mi puchar podadzą i wieniec!...I włożyłem na czoło,
I wypiłem, a wkoło
Jeden mówi drugiemu: Szaleniec!!

Powiem - iż wieszczów rzecz jest poznać wieszcze:
Oto zaklęta dała Ci królewna
Klucze od Echa i ten złamek drewna,
I łzę, i poszept w ucho - i grom jeszcze!...I powiedziała, wstążką wiejąc czarną:
Idź w świat przez uczuć zwariowana dramę,
Napatrz się w zorzę, łunę zwiedź pożarną,
Wschodnich się dowiedz tęcz, blasków zachodnich,
Co kłamać wolno, to lepiej skłam od nich,
Żywy - wybladłą porusz dioramę...Lecz - skoro kłamstwo zdradzisz kłamstwem sztuki,
Bądź wpierw pod lauru szerokiego cieniem,
Gdzie donieść krzywe nie potrafią łuki
Urągowiskiem albo zapomnieniem...Aż inny, ówdzie, gdzie upadną strzały,
Przyjdzie je zebrać, jak Ty zbierasz cudze:
I wspomni Ciebie, łatwiej-doskonały.
I powiesz: Prawda!... - a ja się obudzę...

I nie myśl, jak Cię nauczyli w świecie
Świątecznych-uczuć świąteczni-czciciele,*
I nie mów, ziemskie iż są marne cele
Lecz żyj raz przecie...!

Otworzyłem okna z drżeniem szkła,
Że aż gmachem wstrzęsła moja siła:
Z kandelabrów jedna spadła łza - -
**********************************
Ale i ta jedna z wosku była!

Krzyż stał się nam bramą.

Tak i słowo brzmi ciągle i ciągle jest w ruchu,
Bardziej niż światłość jego promieniąca w duchu,
I, gdy wciąż wszyscy mówią, mało kto się spyta,
Jaki też jest cel słowa?

Nie wziąłem od was nic, o! wielkoludy,
Prócz dróg zarosłych w piołun, mech i szalej,
Prócz ziemi, klątwą spalonej, i nudy...Samotny wszedłem i sam błądzę dalej.

Kształtem miłości piękno jest i tyle,
Ile ją człowiek oglądał na świecie,
W ogromnym Bogu albo w sobie - pyle, (...)
Choć każdy w sobie kształt pięknego nosi
I każdy - każdy z nas - tym piękna pyłem.

XIV. Litość
Gdy płynął ŁZY, chustką je ocierają;
Gdy KREW płynie, z gąbkami pośpieszają;
Ale gdy DUCH wycieka pod uciskiem,
Nie nadbiegną pierwej z ręką szczerą,
Aż Bóg to otrze sam, piorunów błyskiem:
- Wtenczas dopiero!..

Jak gdy akacją z wolna zakołysze,
By woń, podobna jutrzennemu ranu,
Z kwiaty białymi na białe klawisze
Otworzonego padła fortepianu...

My pochodzimy ze społeczeństwa jedynego na globie, w którym nie ma ani jednego czymkolwiek bądź wyższego obywatela, który by zelżonym od rodaków albo upoliczkowanym i nawet obitym nie był”.

Choćbym pisał piórem pawim
Umaczanym w niebie,
I to za mało!

Że coraz łatwiej przychodzi powiedzieć,
Ze snu się budząc: "W r ó ć m y ż znów do snu".