Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy fantasy

Zobacz listę pisarzy fantasy

Pisarze fantasy wg. narodowości

Jeden wszakże czarodziej, którego znałem osobiście, z dawna tej sztuki się nauczył i doszedł w niej do wielkiej wprawy, jak zresztą we wszystkim, czym się zechciał bawić.

Czy przygody nigdy się nie kończą? Myślę, że nigdy. Ktoś musi zawsze ciągnąć dalej zaczęty wątek.

Nogi Dużych Ludzi nieraz ustają na wyboistej drodze, po której krasnolud wędruje dalej, chociaż dźwiga brzemię dwakroć cięższe niż on sam.

- Gandalf! - zdołałem wreszcie wymówić, chociaż tylko szeptem. Czy myślicie, że odpowiedział: "Dobry wieczór, Pippinie! Cóż za miła niespodzianka!"? Wcale nie! Powiedział:
- Wstawaj, Tuku, bęcwale jeden! Gdzie, u diaska, podziewa się Drzewiec wśród tego rumowiska? Mam do niego sprawę. I to pilną!

A przecież

Taurelilomea - tumbalemorna
Tumbaletaurea Lomeanor

- tak dawniej mawiały elfy. Świat się zmienił, lecz pozostaje jeszcze gdzieniegdzie wierny.

Nie szafuj życiem bez potrzeby, tylko dlatego, żeś rozgoryczony.

Przed nim stało Drzewo, jego Drzewo, ukończone. Jeśli można było powiedzieć coś takiego o żyjącym Drzewie, którego liście się otwierały, gałęzie rosły i chwiały się na wietrze (…) Popatrzył na Drzewo, powoli uniósł ręce i szeroko je rozłożył. — To dar! — powiedział.

- Coś ci dolega Frodo? - spytał jadący obok Gandalf.
- Tak, boli mnie ramię. Rana znowu się odezwała, a pamięć ciemności wciąż wisi nade mną. Dziś mija rok tamtego dnia.
- Cóż, niestety, są takie rany, które się nigdy do końca nie zaleczą - rzekł czarodziej.
- Obawiam się, że tak właśnie jest z moją. Naprawdę nigdy chyba nie ma całkowitych powrotów. Co z tego, że znajdę znów w Shire, jeśli wcale nie zobaczę jej takiej samej, gdyż i ja nie jestem już ten sam. Zostałem raniony nożem, zębem, powaliła mnie trucizna, niosłem okrutny ciężar. Gdzież wreszcie znajdę prawdziwy odpoczynek?

- Sama historia nie kończy się - odparł Frodo - lecz osoby biorące w niej udział odchodzą, gdy kończy się ich rola. Nasza rola także się skończy, prędzej czy później.

- W tym celu właśnie zostaliście wezwani. Mówię: wezwani, jakkolwiek nie ja was do swego domu zwoływałem, goście z różnych dalekich stron! Przybyliście i spotkaliście się wszyscy w tym samym dniu, jak gdyby przypadkiem. A jednak to nie przypadek.

- Eowino, nie chciałbym, żeby świat się skończył, nie chciałbym tak prędko utracić tego, co dopiero teraz znalazłem.
- Utracić, co znalazłeś? - spytała. Spojrzała mu w oczy poważnie i łagodnie. - Nie wiem, co mógłbyś w tych dniach znaleźć i co obawiasz się stracić. Nie, nie mówmy o tym, przyjacielu. Nie mówmy o niczym! Stoję na jakiejś okropnej krawędzi, ciemności nieprzeniknione wypełniają otchłań u moich stóp i nie wiem, czy za mną jest jakieś światło. Nie mogę się jeszcze odwrócić. Czekam na dopełnienie się losu.
- Wszyscy na to czekamy - rzekł Faramir.

- Gdybym do własnych sił dołączył jego moc, rozporządzałbym zbyt wielką, straszliwą potęgą, a Pierścień zyskałby nade mną władzą tym większą, tym bardziej zabójczą (...) Bo nie chcę stać się podobny do Władcy Ciemności. A przecież Pierścień trafia do mojego serca poprzez litość, litość dla słabości; pożądam siły po to, by czynić dobrze.

I rozpłakał się nagle. A z nim razem śmiało się i płakało całe wojsko i dopiero gdy wśród śmiechu i łez czysty głos minstrela wzbił się dźwiękiem złota i srebra, ucichli wszyscy. Minstrel śpiewał to w języku elfów, to we Wspólnej Mowie, aż serca słuchaczy poruszone słodyczą słów wypełniły się radością ostrą jak miecze i myśl ich uleciała w krainę, gdzie ból i szczęście stapiają się w jedno, a łzy poją weselem jak wino.

- Ja tej rzeczy nie wezmę, nie schyliłbym się po nią, gdyby leżała na gościńcu. Nawet gdyby Minas Tirith chwiała się w posadach i gdybym ja tylko mógł ją uratować używając oręża Czarnego Władcy dla jej dobra i ku własnej sławie.

Królowie wznosili grobowce bardziej okazałe niż pałace, w których żyli, a imiona przodków były im droższe od potomków.

Hurin rzekł:
"Król zaprawdę okazał nam wielką łaskę, jeśli wszakże tobie nie wystarcza nasze słowo, gotowi jesteśmy przysiąc".

...jestem dostatecznie mądry, aby wiedzieć, iż są takie zagrożenia, od których trzeba się trzymać jak najdalej.

Muszę najpierw ochłonąć i pomyśleć. Bo łatwiej krzyknąć "hop", niż przeskoczyć.

Nigdy nie żartuj sobie ze smoka, póki jeszcze zipie.

Czyżbyś nie wierzył w przepowiednie tylko dlatego, że sam przyłożyłeś rękę do ich spełnienia?