Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy fantasy

Zobacz listę pisarzy fantasy

Pisarze fantasy wg. narodowości

Każdy dzień, który upłynie od twego wyjazdu, dla mnie będzie rokiem.

Eowyno, czy mnie nie kochasz, czy też nie chcesz pokochać?

- Ale ciekawi mnie jeszcze... - zaczął hobbit.
- Litości! - zawołał czarodziej - Jeśli twoją ciekawość zaspokoić mogą tylko kolejne odpowiedzi, do końca swoich dni będę już tylko odpowiadał na właściwe pytania. No dobrze, czego jeszcze chcesz się dowiedzieć?
- Imion wszystkich gwiazd i żywych istot, a także poznać historię Śródziemia, Nieboskłonu oraz Mórz Rozłąki - roześmiał się Pippin. - To chyba jasne!

(...) Czasem jak ogromne drzewo w kwiatach, czasem jak biały narcyz, drobny i smukły. Twarda jak diament, łagodna jak światło księżyca. Ciepła jak promień słońca, zimna jak gwiazda. Dumna i daleka jak szczyt w śniegach, wesoła jak wiejska dziewczyna, która wiosną wplata stokrotki w warkocze.(...) Może zresztą słusznie widzą w niej istotę niebezpieczną, bo ma w sobie wielką siłę. Można się o nią rozbić jak łódź na skale, można zatonąć jak hobbit w rzece; ale czy wolno winić skałę albo rzekę?

- Życzę wszystkim dobrej nocy. Był to niezwykły dzień, bez dwóch zdań. Ale wszystko dobre co się dobrze kończy, choć może nie powinniśmy tego mówić, zanim nie dotrzemy do celu.

Oto miecz który został złamany! - Aragorn.

- (...) A zresztą co innego widelec, a co innego orzeł.
- Och, tak, co orzeł, to nie wisielec, chciałem powiedzieć: nie widelec - rzekł Bilbo podnosząc głowę i spoglądając niespokojnie na orła, który przysiadł opodal.

Nadzieja często się rodzi, gdy wszystko zawodzi.

- Jestem znalazcą tropów, przecinaczem pajęczyn, posiadaczem ostrego żądła. Wybrano mnie ze względu na szczęśliwą liczbę.
- Piękne tytuły! - szyderczo mruknął smok. - Ale nawet szczęśliwe numery nie zawsze wygrywają.

- Spokojnie, spokojnie! - rzekł. - Póki życia, póty nadziei, jak mawiał mój ojciec. Do trzech razy sztuka - powiadał także.

- Hej, tam, weseli ludkowie! - zawołał Bilbo wychylając się z okna. - Która godzina na księżycu? Wasza kołysanka zbudziłaby nawet pijanego goblina. Mimo to pięknie wam za nią dziękuję.
- A twoje chrapanie obudziłoby nawet skamieniałego smoka - odpowiedziały elfy ze śmiechem.

- A więc stare przepowiednie w pewnym sensie jednak się sprawdziły - powiedział Bilbo.
- Oczywiście! - rzekł Gandalf. - Dalczegóż by się nie miały sprawdzić? Chyba nie przestałeś wierzyć w proroctwa tylko dlatego, że sam przyłożyłeś ręki do ich urzeczywistnienia? Nie myślisz przecież, że wszystkie swoje przygody i cudowne ocalenia zawdzięczasz wyłącznie szczęściu, które ci sprzyjało tylko przez wzgląd na twoją osobę! Bardzo przyzwoity hobbit z ciebie, panie Baggins, i ogromnie cię lubię, ale mimo wszystko jesteś tylko skromną, małą osóbką na bardzo wielkim świecie.
- Całe szczęście! - roześmiał się Bilbo podając mu puszkę z tytoniem.

Albowiem dzieci - pisze Chesterton - są niewinne i kochają sprawiedliwość; podczas gdy większość z nas, dorosłych, jest niegodziwa i dlatego wolimy miłosierdzie.

Więc nie podejmę twej wędrówki znojnej
parez równiny umysłu monotonne,
gdzie zamiast wiedzy tajemnej
z dziupli prastarych drzew, człowiek czerpie
tylko informacje z komputera - dumy ludzkości -
współczesnego drzewa wiadomości.

Gildor rozmyślał się przez chwilę.
- Nie podoba mi się to wszytko - rzekł wreszcie. - Spóźnienie Gandalfa nie wróży nic dobrego. Ale przysłowie mówi: "Nie mieszaj się w sprawy czarodziejów, są bowiem chytrzy i skorzy do wpadania w złość'". Wybór należy do ciebie: idź albo czekaj.

- (...) Pokochałem cię, choćby za to, żeś mnie wiele fatygi kosztował, czego ci nie zapomnę nigdy. Tak samo jak nie zapomnę chwili, kiedy cię znalazłem na wzgórzu po ostatniej bitwie. Gdyby nie Gimli, zginąłbyś niechybnie. Nauczyłem się przy tej sposobności, jak wygląda stopa hobbita, gdy z całej jego osoby tylko ona sterczy spod zwału trupów.

- Wołałeś mnie, królu. Jestem. Co mój król rozkaże?
- Abyś się dłużej nie błąkał w ciemnościach. Zbudź się, Faramirze! - odparł Aragorn. - Jesteś zmęczony. Odpocznij, posil się i bądź gotów, gdy po ciebie wrócę.

- Żegnaj, księżniczko Rohanu. Piję za pomyślność twego rodu, twoją i całego plemienia. Powtórz swojemu bratu te słowa: na drugim brzegu ciemności może spotkamy się znowu!

- Jestem pewien, że daliście mi najcięższe rzeczy - poskarżył się Frodo. - Współczuję ślimakom i innym stworzeniom, które dźwigają domy na własnych plecach.

Widzieli Światło na Zachodzie - mawiał - więc w końcu Ciemność musi umknąć przed blaskiem bijącym z ich twarzy.