Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy fantasy

Zobacz listę pisarzy fantasy

Zobacz listę polskich pisarzy fantasy

Pisarze fantasy wg. narodowości

Ignorancja to siła.

Mgła zalegająca Las Myrkvid była gęsta i miała nieregularny kształt, przywodzący na myśl kupę bitej śmietany nasadzonej na tort przez kucharkę będącą niespełna rozumu.

- Jestem durniem - powtarzał za Szarlejem Reynevan. - Durniem patentowanym, głupcem, kretynem, idiotą i błaznem godnym zamknięcia w Narrenturmie! Cokolwiek wymyślę, okazuje się szczytem głupoty, cokolwiek uczynię, szczyty te przekracza. Solennie przyrzekam, że się poprawię.
- Szczęściem dla mnie - toczyła się po mokrych łąkach poranna litania - szczęściem całkiem niezasłużonym, mam przyjaciół, którzy nie zwykli zostawiać w biedzie. Mam przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć. Albowiem przyjaźń...Słońce uniosło się wyżej i złotym blaskiem zalało pola.
- Przyjaźń to rzecz piękna i wielka!

Umrzeć, czemu nie, jeśli wcześniej da się pochędożyć: oto w niewielkim skrócie cała wasza filozofia.

- Czy wiesz, wiedźminie, co jest największym minusem długowieczności?
- Nie.
- Seks.
- Co?
- Dobrze słyszałeś. Seks. Po niecałych stu latach staje się nudny.

- Co dolega twojemu królestwu? Oprócz braku pieniędzy, ma się rozumieć?
- Oprócz braku pieniędzy - twarz szpiega była jak z kamienia - to dziękuję, wszyscy zdrowi.

- Loża - odrzekła chłodno Yennefer - wymaga wzajemnej lojalności. Przyjaźń nie jest obowiązkowa.

Wżdy mnie poszczęściło się w życiu jak mało któremu rzemieślnikowi, chyba że niektórej kurwie. Płacą mi za rzemiosło, które szczerze i prawdziwie lubię.

Niekiedy tam, gdzie zawodzi magia sprawdzają się szpiedzy i konfidenci.

Ogień pali ale i oczyszcza. Trzeba przezeń przejść.

Po ilu latach pracy można złożyć wniosek o przydział stałej żony.

Idę ulżyć pęcherzowi. Cóż, zdarza się to nawet chodzącym legendom.

I była to transakcja jego życia, może nie najlepsza, ale na pewno ostatnia.

- Pieśni, jak mawia pewien mój znajomy, nie można zdławić.
- Pieśni nie. Ale pieśniarza i owszem, proszę.

- Nie jest pewne, czy ona przypłynie tu z Tintagelu - szepnęła Branwen, wciąż na kolanach.
- Wstań, proszę - Iseult o Białych Dłoniach uniosła głowę, a w oczach jej zabłysły wilgotne diamenty. - Nie jest pewne, powiadasz. A ja...Ja pobiegłabym boso przez śnieg, przez ciernie, przez rozżarzone węgle, gdyby...Gdyby tylko mnie wezwał. Ale on mnie nie wzywa, chociaż o tym wie. Wzywa tę, co do której nie ma pewności. Nasze życie, Branwen, nie ustaje w zadziwianiu nas ironią.

Jesteśmy we własnym gronie. W gronie kobiet, które wiedzą, do czego, oprócz przyjemności, służy seks. Wszystkie używamy tego narzędzia, gdy tylko trzeba.

U mnie arogant natychmiast pozna sam, jak arogancja smakuje.

Co ty chcesz udowodnić, zabijając kolejną maszkarę z pieczar? Swoją męskość? Znam lepsze sposoby.

- Ja - chrapnął baron, jakby trochę urażony - z ćwierć setki kroków trafiam, że tak rzeknę, bażanta.
- Z ćwierć setki - Milva uniosła głowę - to ja trafiam wiewióra.

Coś, co jest od was doskonalsze, musi być obrzydliwą aberracją. A obrzydliwe aberracje wpisuje się do mitów. W celach socjologicznych.