Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty historyków

Zobacz listę historyków

Historycy wg. narodowości

ZSRR miał jednego długo rządzącego przywódcę: Józefa Stalina. Drugim, już w postradzieckiej Rosji, stał się Władimir Putin.

Źródło: Jurij Felsztinski, Od Dzierżyńskiego do Putina. Służby specjalne Rosji w walce o dominację nad światem 1917-2036
o Rosji
strona cytatu

Prawda nie leży po środku, tylko leży tam, gdzie leży.

Mając lat 19 miałem na sobie garb przeżycia Auschwitz. I nagle moi koledzy szkolni czy uniwersyteccy zaczęli mi się jawić jako grupa dzieci. Stąd szukałem gwałtowanie kontaktu z ludźmi dużo starszymi i mądrzejszymi.

Nie ma sytuacji bez wyjścia tam, gdzie jest człowiek, który posiada wolę walki i wytrwania, który jest opanowany, czujny i twardy.

Człowiek taki jak pan Dariusz Ratajczak, który otwarcie głosi w Polsce poglądy zaprzeczające masowej eksterminacji Żydów w Oświęcimiu, powinien stanąć przed wymiarem sprawiedliwości.

Alternatywą dla wejścia Polski do UE jest albo wejście do Wspólnoty Niezależnych Państw albo sojusz bilateralny z Łukaszenką (…). Wejście do NATO zapoczątkowało proces integracji, a wejście do UE jest ekonomicznym i organizacyjnym dopełnieniem tego procesu (…). To otwarte drzwi do szkół, do uczelni i świata, o którym marzyliśmy.

Znana jest opiekuńcza rola wobec Żydów abp. Romualda Jałbrzykowskiego, ówczesnego metropolity w Wilnie, oraz ks. dr. Ignacego Świrskiego, prof. teologii moralnej Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, obecnie biskupa ordynariusza siedleckiego, za których wolą i wiedzą wielu uciekinierów z gett ukrywało się na terenie instytucji kościelnych i domów zakonnych (...). Na terenie Warszawy szczególnie dobroczynną rolę spełniali bp Karol Niemira, ks. Władysław Korniłowicz i ks. Jan Zieja (...).

O kapłanach pomagających Żydom podczas niemieckiej okupacji w Polsce w czasie II wojny światowej. Źródło: Zafałszowywanie zachowań hierarchów katolickich, niedziela.pl
strona cytatu

Wypraszam sobie lżenie Polski przez niekompetentnych dyplomatołków.

Warunkiem wiarygodnego dialogu jest bycie sobą, dlatego że nasi rozmówcy wyczuwają, czy reprezentujemy samego siebie, czy stosujemy elementy retoryki i gry, czyli taktykę. Oczywiście taktyka jest ogólnie przyjętą praktyką, nie może jednak dominować nad sprawą i dobrą wolą.

Premier Kalinowski chciałby wejść do takiej Unii, która by najbardziej się podobała jego wyborcom.

Prawo własności, w tym dotyczące nieruchomości, nie zmieni się wraz z wejściem Polski do Unii Europejskiej. Nie ma żadnego prawa europejskiego, które dawałoby jakieś szczególne uprawnienia do nabywania czy sprzedawania własności osobom jednej narodowości, wyznania lub określonych poglądów.

Powstanie Warszawskie było jedynym w okupowanej przez Niemców Europie wojskowym działaniem ruchu podziemnego o tak wielkim natężeniu i zasięgu, choć nie jedyną próbą uwolnienia własnymi siłami stolicy kraju bez ścisłego uzgodnienia terminu z regularnymi armiami sojuszniczymi: podobnie rzecz miała się w Paryżu (w sierpniu 1944 r.) i w Pradze (w kwietniu 1945 r.). Intencją ogółu uczestników Powstania było wzięcie udziału w akcji z bronią w ręku przeciwko okupantowi, akcji oczekiwanej od pięciu lat, a podstawowym motywem moralnym – uznanie konieczności podjęcia tej walki jako walki o wolność i suwerenność Polski. W toku Powstania Warszawskiego solidarność ludzi osiągnęła częstokroć formy prawdziwego braterstwa. Różnice poglądów nie odgrywały zasadniczej roli. Po pięciu latach okupacji społeczeństwo dawało dobitny wyraz swemu demokratyzmowi i dojrzałości politycznej. Powstanie zamierzone na 2–3 dni, trwało faktycznie 63 dni. Ten fakt – zdumiewający fachowców wojskowych i dostrzeżony przez sztabowców niemieckich – przypisać trzeba przede wszystkim wyjątkowemu napięciu patriotyzmu i poświęcenia żołnierzy i ludności oraz solidarności działania dla sprawy zwycięstwa.

W Niemczech zdecydowanie z tym przesadzano! (…) Krytyka po drugiej stronie Odry przybrała karykaturalne rozmiary. Sam nie należę do ludzi, których satyra oburza. Nie jestem agresywny, ale i nie należę do słabeuszy. Swoje słabości musiałem schować do szuflady w 1939 roku i do dziś nie pozwalam, by ujrzały światło dzienne. Nie wszyscy są jednak tak twardzi.

Rugając niemieckich dziennikarzy za, jego zdaniem, zbyt ostrą i prześmiewczą krytykę braci Kaczyńskich. Źródło: wywiad Alice Boty, „Die Zeit”, tłum. „Forum”, 15 lipca 2010 r.
o sobie
strona cytatu

Żadne pogróżki nie wpłyną na moje wystąpienia publiczne, ich plan jest powszechnie znany i na pewno się nie przestraszę, choćby wytoczyli przeciwko mnie armaty. Przeżyłem Hitlera, Stalina i szereg różnych wstrząsów, to przeżyję też „Prawdziwych Polaków”.

Na temat listów z obelgami i pogróżkami podpisanych przez anonimowych „Prawdziwych Polaków”, które dostał po tym, jak udzielił poparcia Bronisławowi Komorowskiemu. Źródło: „Gazeta Wyborcza”, 15 czerwca 2010 r.
o sobie
strona cytatu

Trafiłem do Oświęcimia w akcji masowej, która się ładnie nazywała nadzwyczajną akcją uspokajającą (tzw. akcja AB) czy pacyfikacyjną. Akcja uspokajająca dotknęła kilkadziesiąt tysięcy ludzi w centrum Polski, w Krakowie, Warszawie, Częstochowie. Tysiące młodych mężczyzn zostało zabranych z domów, z ulic i wywiezionych profilaktycznie do nowo utworzonego, w czerwcu 1940 roku, obozu koncentracyjnego koło miasta Oświęcim.

O uwięzieniu w obozie niemieckim KL Auschwitz ramach hitlerowskiej Akcji AB. Źródło: Apokryf. O wojnie. Rozmowa z Władysławem Bartoszewskim, tygodnik.com.pl
o sobie
strona cytatu

To jest sprawa bardzo prosta – właściwie wóz albo przewóz, rybka albo pipka, a ja jestem bardzo zainteresowany i rybkami, i grzybkami, więc idę, a tam jest mleko na sali.

Kilkakrotne wypełnianie papieru lustracyjnego w ogóle mi nie przeszkadza. Przecież w różnych ankietach wielokrotnie pisałem, że mam 184 cm wzrostu i że nie jestem narkomanem.

Nie było rozróżnienia że, (…) to on jest takiego czy innego wyznania. Dla mnie była to rzecz absolutnie bez różnicy. (…) Do dziś otrząsam się jak ktoś mnie nazywa filosemitą, ponieważ jestem przekonany, że ponieważ znam dużo więcej Żydów niż wielu moich rodaków to znam również dużo więcej głupich Żydów, których wcale nie lubię. Tak jak znam dużo więcej głupich Polaków – od przeciętnego Amerykanina – których też nie bardzo lubię, bo po prostu jak się wielu ludzi zna to procentowo zna się różnych ludzi. (…) Z chwilą kiedy chodziłem do szkoły, zacząłem słyszeć od różnych kolegów różne rzeczy o Żydach według takich (…) schematów (…) i pamiętam doskonale jako chłopiec, że chciałem być ważny i wobec tego mówiłem do tych kolegów: a jakich ty Żydów znasz? Na to oni mówili: nie znam. A ja znam i to są niejednokrotnie bardzo sympatyczni ludzie! Bo przypominam sobie znajomych mojej matki i mojego ojca. Nie powodowało to końca dyskusji ale oni trochę milkli bo nie mieli nic do powiedzenia.

Nasze stosunki są naprawdę dobre. Ale musimy prowadzić je w wielu kierunkach. Należy na przykład ograniczyć wspominanie historii. Choć to ważne i potrzebne, to jednak to jeszcze nie wszystko. Musimy m. in. rozszerzyć kontakty między młodzieżą. I wyeliminować idiotyzmy, które pojawiają się co pewien czas, gdy jakiś dziennikarz obdarzony kompletną ignorancją połączoną z arogancją pisze na przykład o polskich obozach koncentracyjnych. Takim skandalom trzeba zapobiegać. A najlepszym kierunkiem do tego jest polsko-izraelska wspólna taktyka.

O stosunkach polsko-izraelskich. Źródło: Bartoszewski: Polski nie stać, by zwracać cały majątek, dziennik.pl, 11 kwietnia 2008 r.
strona cytatu

Żaden wicepremier nie może bez porozumienia z rządem wypowiadać się w sposób dość kategoryczny o wejściu czy niewejściu, o szansach czy braku szans publicznie.