Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Wesele

Inne książki Stanisława Wyspiańskiego:
Achilleis; Powrót Odysa Akropolis Klątwa Noc listopadowa Warszawianka Wyzwolenie

RACHELA:
[...]
a że to tak przemija;
że my się rozejdziemy,
że się wzajem zapomniemy,
to jest, pan mnie zapomni,
i jak się Rachel oprzytomni,
to będzie marzyć
i może będzie smutna.

POETA:
To będzie pani kontenta,
że myśl ta upornie zajęta
smutkiem - a Smutek to Piękno.

GOSPODARZ
To, co było, może przyjś —
PAN MŁODY
Myśmy wszystko zapomnieli;
mego dziadka piłą rżnęli…
Myśmy wszystko zapomnieli.

Muzyka (...) jak źródło krwi żywa, taktem w pulsach nierówna, krwawiąca jak rana świeża: melodyjny dźwięk z polskiej gleby bólem i rozkoszą wykołysany.

Dziad:

Byłeś młodszy,
a ja bywał blisko, bywał,
widziałem, patrzały oczy,
jak topniał śnieg i krew spłukiwał,
a potem Widziadło kroczy,
wielką czarną chustą wieje
i Śmierć sieje...Ojciec:
Strasno podobno cholera...

Dziad:

Tylo sta ludzi zabiera -
Padali, jak bąki rażone,
byle ka, pod płot, na gnoju.

Wszystko się w poezji topi
u pani, ojciec i chłopi.

Naści, rządź!
Masz tu kaduceus polski,
mąć nim wodę, mąć.

..., noc to poślubna,
ta jest zawsze siłopróbna.

Rzeczy serio nie ma;
wszystko jest prowizoryczne:
przekonania, opinie, twierdzenia.

ŻE ci sie bedzie cnieło
bez tatusia, bez nos,
bez tych płotów, bez ogroda;
że choć sie chłopem uciesys,
jesce tu płacząca przylecis,
bo tutok duszę mos,
bo tu sie serce przyjeło,
a tam ci bedzie samotno
i bez to ci bedzie markotno,
i bez to ci bedzie żal.

(...) nie każdemu jednakie wołanie. A jak kto ręką sięgnie po co, a nie dostanie?

Pretensji do skrzydeł wiele.

ty sameś w ogniu - to maska
ten pozorny spokój - to kłam...

Jeszcze czas.
Czas to pieniądz.
Dług rzecz święta:
Jutro termin.
Żyd pamięta.

Poeta
Widzę, że pani pamięta,
jaka komu etykieta
przylepiona i przypięta.

Maryna
Szkoda, żeby szło na marno
te uczucia co się garną:
pan poeta, pan poeta.

Poeta
Otóż to, to etykieta.

Całowałbym cię bez końca.

STAŃCZYK
(...) Polska, swoi, własne łzy,
własne trwogi, zbrodnie, sny,
własne brudy, podłość, kłam;
znam, zanadto dobrze znam.

A kocha, bo jest zazdrosna.

(...) w każdym z nas coś woła:
jakaś historia wesoła,
a ogromnie przez to smutna.

Z biegiem lat, z biegiem dni
ten umarł, tamtego brak;
człowiek sobie marzy, śni,
a z nudów przywdziewa frak...

Nie chcę żadnych więcej prób.
Serce miałem kiedyś młode,
porwałeś mi serce młode,
wlałeś jad goryczny w krew.
Nie widzę, nie widzę dróg,
zaćmił mi się Bóg...