Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Twierdza

Inne książki Antoine'a de Saint-Exupéry'ego:
Aforyzmy Książę Szaranek List do zakładnika Mały Książę Nocny lot; Ziemia, planeta ludzi; Pilot wojenny O sens życia

Bo potrzebna jest wam przestrzeń i tylko język potrafi tę potrzebę zaspokoić.

Nauczyłem się rozróżniać to, co ważne, od tego, co pilne. Pilne jest, rzecz jasna, aby człowiek jadł, gdyż bez pożywienia nie będzie człowieka i w ten sposób problem przestanie istnieć. Ale miłość, sens życia i smak rzeczy boskich są ważniejsze.

Jeżeli walczysz z czymkolwiek, cały świat staje się w twoich oczach podejrzany, bo wszystko jest możliwym schronieniem i pokarmem dla wroga. Jeżeli walczysz z czymkolwiek, powinieneś i siebie unicestwić, ponieważ i w tobie samym jest, choćby minimalna cząsteczka tego co zwalczasz.

Nie przedmiotu człowiekowi potrzeba, ale Boga.

Żałować czegokolwiek to taki sam absurd, jak żałować, że się nie urodziłeś w innej epoce, lub że nie jesteś niski, kiedy jesteś wysoki, albo że nie żyjesz w innym kraju, i w tych absurdalnych rojeniach znajdować powód do rozpaczy na każdą chwilę.

Szalony, kto zgrzyta zębami unosząc się gniewem na przeszłość, która jest jak granitowy blok i zamknięta. Przyjmij ten dzień tak, jak jest ci dany, zamiast bić głową o nieprzekraczalnym mur.

Cywilizacja zbudowana jest na tym, czego od ludzi wymaga, a nie na tym czego im dostarcza.

Każ im budować razem wieżę, a uczynisz ich braćmi. Ale jeśli chcesz, żeby się znienawidzili, rzuć im ziarna.

Nawet żebraka, nie przeceniając jego znaczenia, traktowałem zawsze jak ambasadora Boga.

Uśmiech na twarzy posągu nie składa się z potu, uderzeń dłuta, iskier, które ono krzesze, i marmuru. Uśmiech nie wywodzi się z kamienia, ale z twórcy. Wyzwól człowieka, a stanie się twórcą.

Twarz nadana kamiennej figurze jest kwintesencją wszystkich twarzy, które rzeźbiarz odrzucił. Wszystkie mogą być piękne. Ale nie wszystkie równocześnie.

Przedmioty na pozór się nie zmieniają, ale czym jest diament albo perła, jeśli nikt ich nie chce: szlifowanym szkiełkiem.

Trudno doprowadzić do tego, aby o poddaniu decydowali najodważniejsi, równie trudno – aby za poświęceniem opowiadali się najtchórzliwsi.

Żeby mnie wzruszyć, musisz mnie zniewolić więzami mowy i dlatego styl jest rzeczą boską. Gdyż wtedy narzucasz mi własną strukturę duchową i rytm twojego życia, które są niepodobne do niczego na świecie.

Bo każda sprzeczność jest niedostatkiem natchnienia.

Słowo oznacza coś dla człowieka, który już zna góry, ale jak bym mógł przekazać ich istotę: upłazy, gdzie toczą się kamienie, stoki porosłe lawendą, zębaty grzbiet rysujący się wśród gwiazd, komuś, kto ich nie widział.

Nie mową zdołam przekazać innym to, co jest we mnie. To, co jest we mnie, nie znajdzie sobie słowa, w którym zdołałoby się wypowiedzieć. Mogę tylko znaleźć znak, i to o tyle, o ile na inny sposób, nie przez słowa, już to pojmujesz. Przez czarodziejstwo miłości, albo dlatego, żeś zrodzony z tego samego Boga, a zatem mnie podobny. W przeciwnym razie mogę tylko na siłę wyszarpywać z siebie zatopiony we mnie świat. I tylko przez przypadek lub niezręczność pokazywać tylko jeden jego aspekt, albo jakiś inny, podobnie jak w przypadku góry, kiedy – uciekając się do znaków, mówię słusznie, że jest wysoka. A przecież ona jest zupełnie czymś innym, a ja chciałem mówić nie o wysokości, ale o tym nocnym majestacie, kiedy – otoczony gwiazdami – czuję chłód.

Niespokojny jestem tylko o tego, co płonie bezpłodnym blaskiem, o poetę pełnego ukochania wierszy, ale nie piszącego własnych, o kobietę zakochaną w miłości, ale która nie umiejąc dokonać wyboru nie może stać się sobą, o tych wszystkich, w których jest lęk; i wiem, że uleczyłbym ich z tego lęku, gdybym im udzielił daru, który wymaga ofiary dokonania wyboru i zapomnienia o całym świecie.

Bo jeden określony kwiat jest przede wszystkim odmową wobec wszystkich innych kwiatów.

A przecież tylko pod tym warunkiem staje się piękny

Każde słowo nowe i rodzące życia będzie się wydawało gorzkie, ponieważ żadna przemiana nie dokonuje się wśród radości. Jeśli chcę was podnieść ku górze, to wiem, że będziecie musieli zrzucić swoją skórę, jak się zrzuca łuskę, po to, żeby oblec się jak wąż w skórę nową. A wtedy śpiew stanie się pieśnią pochwalną, podobnie jak od iskry cały las staje w płomieniach. Ale człowiek, który odrzuca ową pieśń, i społeczność, która zabrania swoim członkom odejść i usunąć się w samotność pośród gór, mogą zabić ducha. Bo przestrzeń, gdzie może rozwinąć skrzydła, to cisza.

Jeżeli nie ma nadziei, żeby twoja miłość została przyjęta, powinieneś okryć ja milczeniem.
Mozę krzewić się˛ w tobie po cichu, jeśli jest cisza.
Stanowi bowiem kierunek w świecie, a wszelki kierunek, który pozwala zbliżać się i oddalać, wchodzić i wychodzić, znajdować i gubić, zapewnia ci wzrastanie.
Bo masz być żywy. A nie ma życia, jeśli żaden bóg nie nakreślił dla ciebie drogi, która˛ byś się˛ do niego zbliżał.