Wiele można Krzyżakom zarzucać, lecz na pewno nie braku znajomości i kultu reguł rycerskiego rzemiosła. Nie przypadkiem najmożniejsze europejskie rody wysyłały im swych synów na wojenne wychowanie, a chętni zjedali się ze wszystkich stron, by choć parę miesięcy w szeregach zakonnych posłużyć.