Teatr to miejsce ważnych, skłaniających do refleksji pytań – u Becketta są one zadawane w sposób szalenie szlachetny. Nie jest on bowiem podważającym wszystko nihilistą, interesuje się światem, ludźmi, staje w ich obronie.
Czuję, że moje życie jest farsą, życie w ogóle jest farsą. Szczególnie w tym kraju.
Nie można z Szekspira zrobić idioty.
(…) inspiracja jest rzeczą naturalną w sztuce.