Możesz uszminkować świnię, ale to wciąż będzie świnia. Możesz owinąć starą rybę w kawałek papieru zwanego „zmianą”, lecz ona wciąż będzie śmierdziała.
Powstań, boski cezarze. — Tyś naszym panem i ziemia cała poddana woli twojej. Bogi nieprzyjazne, zazdroszcząc ci chwały, trapią cię zgubnym widzeniem — ale ta mara się rozpłynie w ogniu wiekuistym, w świetle przenajczystszym Mitry, jak fala mętna w oceanu lazurach, jak ciało Semeli w potędze Jowisza!
Jestem w ogromnym zachwycie i niedowierzaniu, że dziewczyna z Gdańska, z blokowiska, a potem ze smętnej kamienicy, wyrosła na panią, która podpisuje płyty dwie godziny i nie ma końca. To jest taka historia, której chciałam dla siebie.