Można porównywać rządy PiS do czasów PZPR, do zachowania się komunistów po wprowadzeniu stanu wojennego i u schyłku PRL-u. Paradoks polega na tym, że ci komuniści, którzy mieli prawo obawiać się utraty władzy – były kraje, gdzie polała się krew – zdecydowali się na przykład udostępnić część mediów publicznych Solidarności. A dzisiaj? Nawet nie można sobie wyobrazić, żeby TVP Info dało okienko Platformie Obywatelskiej czy Tuskowi.
