Mam wrażenie, że wszyscy traktujemy nasze życie jak Historię, i jestem przekonany, że psycholodzy, socjolodzy, historycy i cała reszta potwierdziliby tę przydatną teorię. gdy jakiś człowiek przeżyje sześćdziesiąt czy więcej lat, ma duże szanse na to ,że zgrabna historia jego lub jej życia dobiegła końca i pozostaje jedynie poznać treść epilogu. Życie trwa jeszcze ale historia się skończyła. Oczywiście niektórzy ludzie uznają lekturę epilogu za rzecz tak niestosowną, że popełniają samobójstwo.