Każdy, kogo znam, cierpi na syndrom oszusta. Tylko słaby pisarz uważa, że jest dobry. Stephen King nie może się od tego uwolnić, Lee Child również. Jeśli zaczniesz myśleć, że jesteś już w czymś dostatecznie dobry, to stracisz swój zapał.
Każdy, kogo znam, cierpi na syndrom oszusta. Tylko słaby pisarz uważa, że jest dobry. Stephen King nie może się od tego uwolnić, Lee Child również. Jeśli zaczniesz myśleć, że jesteś już w czymś dostatecznie dobry, to stracisz swój zapał.