(...) jak cała nasza historia, ostrzega przed konsekwencjami właściwych ludziom zachowań, normalnej, grzesznej, ludzkiej egzystencji. Możemy życzyć sobie, by udało nam się uniknąć zbrodni i szaleństw, jakich dopuściły się poprzednie pokolenia, jednocześnie jednak chcemy żyć normalnym życiem, które (choć do pewnego stopnia jest dobre i piękne) niesie za sobą te właśnie zbrodnie i szaleństwa, których chcielibyśmy uniknąć. Dlatego właśnie wniosków z lekcji historii nie wyciąga nikt, z wyjątkiem świętych, którym i tak nie jest to do niczego potrzebne.
