Ale nie będę udawał, że się nie bałem. Bałem się, ale z lękiem mieszało się odczucie ogromnego podniecenia. Większości podniecających rzeczy w życiu towarzyszy strach, inaczej nie byłoby to takie ekscytujące.
Tomek był teraz prawdziwym bohaterem. Nie podskakiwał, nie rozrabiał, lecz godnie kroczył z dumną miną, jak przystało piratowi, który wie, że publiczność patrzy na niego. I rzeczywiście tak było. Udawał, że nie widzi tych spojrzeń i nie słyszy pełnych podziwu uwag pod jego adresem, ale upajał się nimi.
Z taką obawą podajesz mi swoje pismo, jak słoniowi monetę.
Boimy się tylko tego, czego nie znamy. Skonfrontuj się z lękiem, a będzie to lęk po raz ostatni.
Bałem się, że to koniec. Zawodowa śmierć. A ja bardzo chciałem grać, bardzo chciałem być aktorem.
Filmu się bałem, ja się nie nadaję do filmu.
Nie będę udawał, że jestem kimś innym, niż jestem, że nie wyrosłem w tradycji chrześcijańskiej, że pewne wartości nie są dla mnie święte i niepodważalne, że w jakiś tajemniczy sposób nie pociąga mnie to, co trudne, nieoczywiste.
Jechałem nim po obwodnicy z prędkością 280 km na godz. i bałem się, że może oderwać się od ziemi. Z taką prędkością samolot startuje i ląduje.