Jarałem zioło kilka razy ale nic więcej, żadnego wstrzykiwania. Za bardzo lubię picie. Mogę być na chodzie dwa tygodnie lub dłużej bez tego, ale później mam dość dużą ochotę aby do tego wrócić i spróbować ponownie.
Zależy mi na Bondzie i tym co się z nim stanie. Nie można być połączonym z charakterem tak długo i nie być nim zainteresowanym. Wszystkie filmy o Bondzie miały swoje dobre strony.
Nigdy nie czytałem [Tolkiena], i nie rozumiałem scenariusza kiedy go do mnie wysłali. Bibbity? Hobbity?
Więcej niż czegokolwiek innego, pragnę być starym facetem z dobrze wyglądającą buzią jak Alfred Hitchcock lub Pablo Picasso.
Nigdy nie miałem niechęci do Bonda jak niektórzy sądzili. Tworzenie charakteru jak ten wymaga specyficznej pracy warsztatowej. Wobec tego naturalne jest szukanie innych ról.