Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Maria Konopnicka

Maria Konopnicka cytaty

Maria Konopnicka (ur. poniedziałek, 23 maja 1842; zm. sobota, 8 października 1910) przeżyła 68 lat, 4 miesiące i 15 dni

Maria Konopnicka była polską poetką, nowelistką, publicystką i jedną z najważniejszych przedstawicielek literatury pozytywizmu. Jej twórczość wyróżniała się silnym zaangażowaniem społecznym oraz wrażliwością na los najuboższych i wykluczonych.

Konopnicka podejmowała w swoich utworach tematykę niesprawiedliwości społecznej, biedy, losu dzieci oraz problemów narodowych w okresie zaborów. Pisała w sposób przystępny i realistyczny, łącząc literacką prostotę z głębokim przekazem moralnym.

Do jej najbardziej znanych dzieł należą m.in. „Nasza szkapa”, „Mendel Gdański” oraz „Rota” – utwór o silnym wydźwięku patriotycznym, który stał się jednym z symboli walki o polską tożsamość.

Była również aktywną publicystką i działaczką społeczną, zaangażowaną w sprawy edukacji oraz obrony praw człowieka. Jej działalność wykraczała poza literaturę, obejmując także kwestie społeczne i obywatelskie.

Na tej stronie znajdziesz najważniejsze cytaty Marii Konopnickiej – fragmenty jej utworów i myśli, które do dziś inspirują refleksję nad społeczeństwem, sprawiedliwością i wartościami humanistycznymi.

Strona numer 2

Wy ducha tego zbudzili, Czechowie,
Gdy w sen zapadał głęboki,
Wy byt narodu oparli na słowie,
Jako na zrębie opoki.

[...]

Krwią my związani braterstwa i ducha,
W wspólnej nadziei i wierze,
Jako ogniwa jednego łańcucha,
Zawrzyjmy z sobą przymierze.

Oj czemu ta Wisła, ta biała,
Do morza wciąż płynie, a płynie?
Oj czemu to serce, to smutne,
Od żalu się krwawi i ginie?

Warszawo, Warszawo, ty czerwienny grodzie!
Obrano cię niegdyś królową w narodzie.
Nie obrano ciebie dla twojej urody,
Jeno dla tej Wisły, dla tej Białej wody…
Jeno dla tej starej mazowieckiej ziemi,
Co cię kołysała szumami leśnemi…

Hej nie było tobie jasnej gwiazdy w niebie,
Ani jasnej doli nie było dla ciebie!
Na granicie Wawel — na piasku Warszawa,
Nad tą modrą Wisłą świeci tęcza krwawa…
Nad tą modrą Wisłą jaskółki latają,
Gubią w wodzie piórka — że gniazda nie mają!

Kto w mogiłę wrasta głazem,
Kto skamieniał na kurhanie,
Ten się w proch rozsypie razem
Z tem, co nigdy już nie wstanie.

Lecz kto dębem wrósł w mogiłę,
Kto żyw stoi na kurhanie,
Temu odda grób swą siłę,
Kiedy przyjdzie zmartwychwstanie.

Ty przed ludem swym idziesz, jako słup przewodni,
Co w dzień świecił mgły srebrem, w noc złotem pochodni,
I jesteś jako żuraw, co w błękity, przodem,
Przed długim, jako sztandar, leci korowodem…

Stary zegar od pradziada
Nic nie robi, tylko gada…
Ledwie skończył — już zaczyna;
Co godzina — to nowina.

Dobranoc, miły dzionku ty!
Dobranoc, wiosko droga!
Niech noc ci błogie ześle sny,
Pod strażą zaśnij Boga!

Ej, nie płonne nasze poty,
Ej, nie gorzkie plony pól,
Póki rój ten szczerozłoty
Miody życia niesie w ul!

Czy tak cisza w uchu dzwoni?
Czy gdzieś pędzi tabun koni,
Z uroszonych łąk?
Hej, wszakci to nasz majowy
Bębenista z nad dąbrowy,
Wszak to huczy bąk!

Ach, ta przecudna, cicha łąka,
Gdzie myśl się moja we snach błąka,
Gdzie marzeń płynie zdrój…
— Anioły po niej chodzą rano
Ścieżyną w perły usypaną,
Cały ich chodzi rój.

[...]

Piersi im pasze stuła złota,
Chodzą anioły jasne Giotta
Na tłach szmaragdów, róż…
Spokojne chodzą i bezpieczne,
Nim wsiąkną w jakieś drogi mleczne,
Nim buchnie hejnał zórz.

Galeria - kliknij aby powiększyć