Aresztowano mnie wiele razy. Za pierwszym razem, w grudniu 1970 roku, podpisałem 3 albo 4 dokumenty. Podpisałbym prawdopodobnie wtedy wszystko, oprócz zgody na zdradę Boga i Ojczyzny, by wyjść i móc walczyć. Nigdy mnie nie złamano i nigdy nie zdradziłem ideałów ani kolegów.
Otóż proszę Państwa rzeczywiście Wałęsie starają się wszyscy pomóc, i w Polsce też. Rzeczywiście dużą pomoc mam, ze wszystkich stron, i z Polski też. [...] Żyję nieźle muszę powiedzieć Państwu, ale staram się dzielić tym, z tym, że, byłbym niepoważny gdybym lepsze kąski oddawał, a gorsze zostawiał sobie.