Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty francuskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę francuskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Co za śmieszna planeta- pomyślał Mały Książę - całą sucha, zupełnie spiczasta i do tego słona. A ludzie pozbawieni są wyobraźni. Powtarzają słowa, które do nich mówię.

Ściskałem go mocno w ramionach, lecz mimo to wydawało mi się, że zsuwa się pionowo w przepaść, z której nie będę mógł go wyciągnąć...

Prawdziwa miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy.

Nie sądźcie o ich zdolnościach wyłącznie na podstawie przejawianych uzdolnień w określonym kierunku. Ten bowiem dojdzie najdalej i osiągnie najwięcej, kto trudził się wbrew swej naturze.

To czas, jaki poświęciłeś twojej Róży, czyni ją tak ważną. Ludzie zapomnieli o tej prawdzie.

Kiedy widzę przed sobą człowieka, nieważne jest, ile wie. Człowiek to nie encyklopedia. Ale ważne, kim jest.

(...) Mały Książę oswoił lisa. A gdy godzina rozstania była bliska, lis powiedział:
– Ach, będę płakać!
– To twoja wina – odpowiedział Mały Książę – nie życzyłem ci nic złego. Sam chciałeś, abym cię oswoił...
– Oczywiście – odparł lis.
– Ale będziesz płakać?
– Oczywiście.
– A więc nic nie zyskałeś na oswojeniu?
– Zyskałem coś ze względu na kolor zboża (...)

Modlitwa samotności:
„Zlituj się nade mną, Panie, bo ciąży mi samotność. Na nic nie czekam.
Oto jestem w tym domu, w którym wszystko milczy.
A przecież nie ludzkiej obecności pragnę i jeśli zanurzę się w tłum, jeszcze bardziej jestem zagubiona.
Inna podobna do mnie kobieta, też sama w swoim pokoju, czuje się pełna i szczęśliwa, jeśli ci, których otacza czułością, są gdzieś w domu.
Nie słyszy ich ani ich nie widzi.
Nie otrzymuje od nich nic w danym momencie. Ale wystarcza jej świadomość, że dom jest zamieszkany.
Ja także nie proszę o nic, Panie, co można by zobaczyć albo usłyszeć.
Cuda, jakie zsyłasz, nie dla zmysłów są przeznaczone.
Ale daj mi tylko poznać prawdę o moim mieszkaniu, a będę uzdrowiona.

Jeśli podróżnik na pustyni jest z domu zamieszkanego, cieszy się, choć wie, że dom ten znajduje się daleko, hen, na krańcu świata.
Żadna odległość nie przeszkodzi, aby w nim znajdował swój pokarm, a jeśli umrze, umrze w miłości...Nie proszę więc nawet, Panie, aby mój dom był blisko.

Przechodzień w tłumie, kiedy uderzy go widok jakiejś twarzy, jest jak przemieniony, nawet jeśli ta twarz nie jest mu przeznaczona.
Albo żołnierz zakochany w królowej. Staje się żołnierzem królowej.

Nie proszę wiec nawet, Panie, aby mój dom był mi obiecany.

Na morzach szerokich bywają ludzie, których trawi miłość do nie istniejącej wyspy.
Na pokładzie statku śpiewają o niej pieśni i są szczęśliwi. Nie wyspa daje im pełnię szczęścia, ale pieśń o niej.

Nie proszę więc nawet, Panie, aby mój dom istniał gdzieś na świecie...Samotność, Panie, jest tylko owocem duszy. Gdyż dusza zamieszkuje naprawdę tylko jedną krainę - sensu rzeczy.
Ale także świątynię, która jest sensem kamieni.
Ma skrzydła, ale latać może tylko po tej przestrzeni.
Nie przedmioty ją cieszą, ale samo oblicze, które daje się odczytać poprzez nie i które je łączy.

Spraw po prostu, żebym nauczyła się czytać.

Wtedy, Panie, skończy się moja samotność”.

Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? Nie jem chleba. Dla mnie zboże jest nieużyteczne. Łany zboża nic mi nie mówią. To smutne! Lecz ty masz złociste włosy. Jeśli mnie oswoisz, to będzie cudownie. Zboże, które jest złociste, będzie mi przypominało ciebie. I będę kochać szum wiatru w zbożu...

Język to źródło nieporozumień.

Ludzie...wpadają w wartki prąd czasu, nie pamiętając już czego szukają. Machając gorączkowo rękami, kręcąc się w kółko...To nie ma sensu

Jeśli mnie oswoisz, moje życie nabierze blasku Słońca. Poznam dźwięk kroków różniących się od wszystkich innych. Inne kroki powodują, że chowam się pod ziemię. Na dźwięk muzyki wybięgnę z norki

Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać. (...)

Ach, cudowność domu polega nie na tym, że zapewnia schronienie, ogrzewa czy daje poczucie posiadania! Ale na tym, że powoli gromadzi w nas zasoby słodyczy. Że składa w głębinach serca tajemnicze złoża, z których wytryskują jak wody źródlane - sny...

Wziął poważnie słowa bez znaczenia i stał się bardzo nieszczęśliwy.

...,, Kiedy będziesz patrzył nocą w niebo, będzie ci się wydawało, że wszystkie gwiazdy śmieją się do ciebie, ponieważ ja będę uśmiechał się na jednej z nich...

Kochasz dlatego, że kochasz. Kocha się bez przyczyny.

Widzicie, Robineau, w życiu nie ma rozwiązań. Jest tylko działanie sił. Te siły trzeba umieć stworzyć, a rozwiązanie samo przyjdzie.

Wobec tego będziesz sam siebie sądzić. To najtrudniejsze. Znacznie trudniej jest sądzić siebie niż bliźniego. Jeśli potrafisz dobrze siebie osądzić, będziesz naprawdę mądry.

Wówczas dopiero będziemy szczęśliwi, kiedy uświadomimy sobie swoją rolę, choćby najskromniejszą. Wówczas dopiero będziemy mogli żyć w spokoju i umrzeć w spokoju, gdyż to, co daje sens życiu, daje także sens śmierci.