Zauważyłam, że dzięki gramofonowi słucha się płyty częściej w całości. To jest ciekawe, takie słuchanie rządzi się zupełnie innymi prawami. Oczywiście digital też jest ciekawy, dzięki niemu, mogliśmy odkryć tyle nowej muzyki, poprzez algorytmy poznać rzeczy, na które nigdy byśmy nie wpadli. Kiedyś to się po prostu szło do sklepu i brało jakąkolwiek płytę, oceniając ją właściwie po okładce, bo nie było jak jej przesłuchać.
Piosenki, w których użyte jest czyjeś nazwisko albo opisany został konkretny fakt, starzeją się najszybciej.