MEFISTOFELES
opamiętał się
Cóż to się ze mną dzieje?! — Jak Hiob pokryty cały jestem wrzodami — i grozą przybity. A jednak tryumfuję! — gdy myśl swą przemierzam, sobie i pochodzeniu ufam i zawierzam; o, zacna krwi diabelska, przecież jesteś górą! Czarodziejstwa miłości wyłażą ci skórą! Przeklęty płomień już się wypalił, nie piecze; przeklinam w żywy kamień, w czambuł wam złorzeczę!
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.