Jestem z pokolenia, w którym w dzieciństwie nie mieliśmy telewizji. Kiedy zobaczyłem moje siostrzenice i siostrzeńców oglądających „Howdy Doody” (1954), „Kuklę, Fran i Olliego” (1969) i tak dalej, myślałem, że świat oszalał.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.