Wydaje mi się, że w życiu nie ma nic innego niż miłość i śmierć. Najpierw kochamy, a później umieramy, ważne więc, żeby nie robić tego z byle kim, byle gdzie i byle jak.
Techno jest tym samym dla muzyki, czym porno dla miłości. Czyli mechaniczną kopulacją bez polotu.
Miłość jest ślepa, ale nie do tego stopnia, żeby się prowadzać z brzydkimi babami.