Te rzeczy, które znaleziono na plikach u księdza Wesołowskiego i innych księży, wołają o pomstę do nieba, bo tam jest męczenie ludzi. To już nie jest seks, to są taśmy grozy. Możemy spokojnie uznać, że polskim Kościołem rządzi grupa ciężkich dewiantów, ludzi podłych do szpiku kości.