Te rzeczy, które znaleziono na plikach u księdza Wesołowskiego i innych księży, wołają o pomstę do nieba, bo tam jest męczenie ludzi. To już nie jest seks, to są taśmy grozy. Możemy spokojnie uznać, że polskim Kościołem rządzi grupa ciężkich dewiantów, ludzi podłych do szpiku kości.
Zobacz na nagonkę na LGBT. To jest przecież zrobione przez Kościół - nie mam tu najmniejszych wątpliwości - po to, żeby odsunąć oskarżenia od samych siebie, bo przecież wszyscy wiemy, co oni mają na sumieniu.
Więcej osób wie, jak się oczyszcza denaturat, niż to, jak umarł Puszkin.