Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty wspinaczy, alpinistów

Zobacz listę wspinaczy, alpinistów

Wspinacze, alpiniści wg. narodowości

Chodzę w góry po prostu dla gór, dla sportu bo od tego zaczęłam, więc interesują mnie rekordy. Chodzę dla ludzi których tam spotykam, z którymi łączy mnie braterstwo liny, że użyję tego określenia. Chodzę tam ponieważ potrzebne mi jest ryzyko i poczucie niebezpieczeństwa ono nadaje smak życiu; no i jest to okazja do jakiejś twórczości.

Ja się boje prawie stale, po prostu jestem tchórz, i pewnie dzięki temu nie stać mnie na wielkie szaleństwa. Nie podejmę zbyt wielkiego ryzyka, ponieważ się boje.

Nie znalazłam się w sytuacji, w której mogłabym mieć rzeczywiście wyrzuty sumienia.

Nasza odporność psychiczna i nasze umiejętności się rozmijają w miarę upływu lat. Początkowa duża sprawność fizyczna maleje z czasem, ale z kolei jak gdyby rekompensują ją nasze zdolności psychiczne, odporności psychiczne, woli walki, twardości. Jest jakiś punkt optymalny, zazwyczaj na Himalaje przypada to na całe lata 30-ste, 40-ste.

... dla przybywającego pod górę alpinisty, który tam nie był, ta góra jest w dalszym ciągu dziewicza. To jest tylko świadomość, że ktoś tu się wspinał. W tym wymiarze to jest nieskończoność.

Znajomość góry jest bardzo ważnym elementem. Jeśli wiemy co będzie za 130 metrów to łatwiej jest ocenić szansę i podjąć decyzję, czy iść, czy zawrócić.

To jest rodzaj uzależnienia. Szczerze mówiąc, nie znam osób, które by zrezygnowały ze wspinania. Człowiek czasami wraca myślami do tych dramatów, ale trzeba zrozumieć, że góry to sposób na życie.

Śmierć w górach jest zawsze blisko.

Strach przydaje się wyłącznie jako kreatywne uczucie, zmuszające do podejmowania racjonalnych decyzji.

Gdy byłem młody, miałem ambicje pisania nie tylko własnej historii, ale i historii himalaizmu.

Lekarz nawet nie wiedział, że gdzieś wyjechałem. Mój plan znała jedynie żona, ale ona tylko popukała się w głowę.

Byłem też wyczerpany, miałem drgawki. Schodziłem około 20 metrów, potem zatrzymywałam się, liczyłem do dwudziestu i ruszałem dalej, ale czasami podczas przystanku zasypiałem. Zdarzyło się, że zawisłem też na samych czekanach, tracąc na moment przytomność. Wiedziałem jednak, że muszę walczyć, muszę dojść do namiotu, bo jak do niego nie dotrę, to będzie bardzo źle. Jak zobaczyłem, że od namiotu ktoś idzie w moim kierunku, to dostałem dodatkowych sił.

W zespole świadomość, że nie tylko mi jest ciężko, że kolega tak samo cierpi, stanowi psychiczną kotwicę. Wysiłek jest niejako dzielony na kilka osób. Kiedy zagrożenie wynosi sto, to jedna osoba odczuwa zagrożenie o takiej właśnie mocy, natomiast gdy są trzy osoby, subiektywnie dzieli się ono na trzy. W tym względzie trzymanie się razem w górach ma głęboki sens.

W górach musisz wykonać pewien wysiłek bez zapłaty. Jest to mistyka, szukanie czegoś wyjątkowego. Do tego trzeba mieć wyobraźnię i filozofię życiową. Nie każdego na to stać, nie każdemu się chce. Bo w górach nie ma granic, tam się szuka wolności. A samo przebywanie w górach łagodzi, eliminuje agresję. Są elementy rywalizacji, ale rywalizacji z wyznaczonym celem, a nie z przeciwnikiem.

Moje życie ma wartość dopiero wtedy, kiedy jest takie, jakie chciałabym aby było. Wolałabym nie zmarnować swojego życia, wolę je narażać.

Nigdy nie wątpie w to, że ja wrócę, że zrobię wszystko, żeby żyć.

Mount Everest to był w swoim czasie dla mnie najwyższym szczytem, symbolem czegoś naj. Dla innych również i pewnie dlatego przyniósł mi trochę popularności, stałam się trochę dzieki temu znana. Poprostu pewnie ja symbolizowałam dla innych ludzi możliwość, szansę osiągnięcia czegoś naj. Poprostu myślę że przed tym byłam mniej znana, i nagle do wiadomości publicznej dostała się wiadomość, że Polka weszła na Mount Everest.

Nie należy gór traktować jako ucieczki od ludzi. Ja po prostu tam jeżdżę, bo je pokochałam i to była miłość od pierwszego wejrzenia.

Ja nie czuję się tam /w górach/ samotnie, myślę, że człowiek się czuje bardziej samotny wśród ludzi, a tam tę samotność wybiera sam, z własnej woli, nie traktuje jako coś złego.

Straciłam w górach wielu przyjaciół, ale człowiek nie rezygnuje z takiej pasji jak wspinaczka nawet wtedy, gdy ma do czynienia ze śmiercią. Życie smakuje najlepiej wtedy, gdy można je stracić.