Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty brytyjskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę brytyjskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Jak się komuś szczęści, to już we wszystkim.

- Doliny mają uszy, a niektóre elfy za długie języki.

Siedzimy tu, rozważając sprawy, których biegu nie możemy zmienić, i przerażają nas cienie wylęgłe z naszych snów.

Zabijam kogo chcę i gdzie chcę, a nikt mi nie śmie stawiać oporu. (...) Moja zbroja warta jest dziesięciu tarcz, zęby służą mi za miecze, pazury - za włócznie, cios mojego ogona to grom, skrzydła niosą huragan, a mój dech - śmierć!

Nie odmawiamy wam przyjaźni - odparł Olwe - ale czasem przyjaźń właśnie nakazuje powściągać szaleństwo druha.

Najbardziej niespodziewane rzeczy mogą zdarzyć się wtedy, gdy wszystko idzie jak po maśle.

- Może - odparł Sam - ale póki życia, póty nadziei, jak mawiał mój Dziadunio, a często dodawał: i póty jeść trzeba.

Bez doraźnej konieczności nie wolno dobywać miecza. (Gandalf).

Sława nakłada pewne obowiązki.

Za głosem miłości zdążając, zdradził swego pana; potem miłość odrzucił - pana nie odzyskał...

Cudownie tak żyć i głową w dół tkwić w morzu gwiazd bez dna.

- Zarazem jednak powinienem się smucić - odparł Theoden - jakkolwiek bowiem rozstrzygną się losy wojny, czyż nie może zakończyć się na tym, że wiele rzeczy pięknych i dziwnych na zawsze opuści Śródziemie?

O świcie zaprowadzę cię znowu do Denethora. A raczej nie o świcie, lecz kiedy przyjdzie wezwanie. Zapadły już Ciemności. Nie będzie świtu.

Ale widzicie, przyjaciele, z pieśniami jest tak samo jak z drzewami: wydają owoce tylko w odpowiednim czasie i we właściwy sposób, gdy zaś nie trafią na swoją porę - usychają.

Dostojny Król spod Góry,
władca rzeźbionych skał,
wyzwanie rzuci murom,
odzyska to, co miał.

Przywdzieje znów koronę,
i harfę umie w dłoń.
Wśród murów pozłoconych
zadźwięczy pieśni ton.

Drzew morze nad doliną,
szum traw ucieszy lud,
a rzeki złotem spłyną
spod pałacowych wrót.

Wołają miasta, wioski,
strumieni śpiewa chór,
wnet zginą wszelkie troski,
powrócił Król spod Gór!

Tu więdną trawy, gnije liść, Słońce i Księżyc gasną. Coś wzywa nas, by dalej iść, nie daje w drodze zasnąć.

W kwiatach utulał ją do snu i odział w srebrnolity strój, w przejrzystą biel, w Księżyca blask i cały świat jej oddał swój.

Bo serce jest silne, choć ciało mdłe.

Otóż zrobiłem to! Teraz się przekonają! Podobniejszy do sklepikarza niż do włamywacza, co? Nie usłyszę więcej takiej uwagi.

- Po ogniu zawsze przychodzi śnieg, a nawet smoki nie mogą żyć wiecznie.