Skręcił w lewo, wiąż na sygnale, i z rykiem silnika wyminął limuzynę zataczającą pijackie łuki. Zaproponował jej kierowcy, aby sam z sobą odbył niedozwolony stosunek płciowy. Aby odbywał stosunki oralne z różnymi gryzoniami i ptakami. Niedwuznacznie sugerował, że wszystkie osoby pochodzenia murzyńskiego powinny wrócić na rodzinny kontynent. Ze szczerym przekonaniem mówił, jakie miejsce na tamtym świecie zajmie susza kierowcy cadillaca. Na zakończenie oznajmił, że musiał chyba spotkać jego matkę w nowoorleańskim domu rozpusty.
