Największym dla mnie kłopotem są ludzie. Bardzo trudno znaleźć dobrego, uczciwego człowieka. Osobę odpowiedzialną, która będzie się pilnowała, sama motywowała i wiedziała, co ma robić. Takie osoby trzeba cenić.
Kiedy przestajemy się czuć jak ryba w wodzie, a zaczynamy jak ryba w garnku z klejem, to trzeba coś zmienić – nawet uciec przez okno.