Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Nauczycielka opowiedziała pokrótce o mnożeniu, zapytała, czy są w klasie inne dzieci, które wiedzą, że coś takiego istnieje. Nikt się nie zgłosił. [...] Nie moja wina, że nigdy przedtem nie zetknąłem się ze słowem „mnożenie”. Nie nauczyłem się tego w szkole, a w rodzinie też nie mieliśmy zwyczaju siadać gromadką i rozwiązywać zadań matematycznych.

o sobie
Cytaty pochodzi z książki: Elegia dla bidoków
JD Vance: Nauczycielka opowiedziała pokrótce o mnożeniu, zapytała,...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/nauczycielka-opowiedziala-pokrotce-o-mnozeniu-zapytala-czy-sa-w-klasie.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/nauczycielka-opowiedziala-pokrotce-o-mnozeniu-zapytala-czy-sa-w-klasie.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:420px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Wcześniej tego roku pojechaliśmy na narty. Byłem właśnie w sklepie, gdzie płaciłem rachunek, i stała tam pewna znana mi pobieżnie kobieta. Czekałem na swój rachunek, a ona coś kupowała, sitko do herbaty. Zupełnie nagle zapytała mnie: „Gdzie zginął twój ojciec?” Byłem bardzo zaskoczony, wyrzuciłem z siebie jakieś „Oh, Anzio”. I teraz: to jest kobieta mniej więcej w moim wieku, a więc gdzieś tak w okolicach czterdziestki. Powiedziała: „Mój ojciec także zginął na wojnie”. Najwyraźniej ktoś pożyczył jej egzemplarz The Final Cut, a ona wysłuchała go w całości i uznała za bardzo poruszający. Tak naprawdę to powiedziała, że wzruszył ją do łez. Powiedziała mi to, stojąc w sklepie, z pewnym wysiłkiem jak podejrzewam, i pamiętam, że pomyślałem wtedy: „To naprawdę wystarczy. I nie będzie miało żadnego znaczenia, jeśli Amerykanie tego nie kupią”.

strona cytatu
o sobie
Źródło: wywiad przeprowadzony przez Karla Dallasa, 1984 r.
powiązane hasła: anegdota

Kiedy miałem 14 lat, nauczycielka uderzyła mnie, więc oddałem jej - mocno. Wyrzucono mnie ze szkoły i więcej do niej nie wróciłem.

Nie zawsze byłem tylko cichym dzieckiem i grzecznym chłopcem. Jako dziecko robi się przecież czasem głupstwa. Nauczycielka postawiła mi zły stopień. Byłem wściekły i jakoś tak wyszło, że rzuciłem w nią całą ławką.

Kiedy zaczynałem medytować, byłem pełen niepokoju i strachu, trochę w depresji i gniewie. Wyładowywałem ten gniew na swojej pierwszej żonie. Po pierwszych dwóch tygodniach medytacji, przyszła do mnie i zapytała: co się dzieje? [...] Ja na to: o co chodzi? A ona: ten gniew, gdzie on się podział?

strona cytatu
o sobie
O medytacji transcendentalnej. Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=z2UHLMVr4vg&t=187s
powiązane hasła: anegdota; medytacja

Pamiętam, jak moja nauczycielka języka polskiego, u której zdawałem maturę, już wtedy przejawiając zainteresowanie pisaniem i próbując sił w poetyckich formach, mówiła mi: „Wojtek, nie zmarnuj talentu”. Dziś uważam, że posłuchałem jej rady, ale jednocześnie stwierdzam, że talent to zaledwie mały procent, a reszta – ciężka praca.