Oszczędność jest regułą umysłów gnuśnych. Jest ona bez wątpienia lepszą od rozrzutności, ale też nie ma wątpliwości, że nie jest tak dobra, jak użytek.
Nie jeden przedsiębiorca dziękuje niebu za biedę, która ma wykazała, że najlepszy kapitał ma w swojej głowie, a nie w pożyczkach bankowych.
Jeżeli ludzie w kraju rozumieliby naszą bankowość i system monetarny, wierzę, że przed jutrzejszym rankiem wybuchłaby rewolucja.
Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my.
Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale kiedy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować – już po niej.
Ambicją pracodawcy, jako przywódcy, powinno być płacenie lepszych zarobków, niż w którymkolwiek podobnym przedsiębiorstwie, a ambicją robotnika powinno być umożliwienie tego.