Jadąc szosą: najładniejsze są polany, zielenią się zamknięte w barokowych ramach różnokolorowych, jesiennych lasów. Każda taka polana to skończony, monochromatyczny obraz. Jedzie się drogą jakby zwiedzało się wystawę wielkich płócien czy tkanin w rozległej, otwartej galerii.
