(...) Anne pomyślała, że irlandzkie czuwanie przy zmarłym podobnie jak rakieta V-2 jest napędzane paliwem płynnym – i w obu wypadkach chodziło o podobny płyn.
(...) Bobbi nie zadzwoniła tego popołudnia. Ani wczesnym wieczorem, gdy rakieta V-2 czuwania przy zmarłym znalazła się na wysokości wódosfery. Ani późnym wieczorem, gdy weszła już na orbitę. Ani w ciągu dwóch godzin po północy, gdy ostatni z żałobników chwiejnym krokiem podążali do samochodów, które miały stanowić poważne zagrożenie dla innych kierowców.
